niedziela, 29 marca 2015

Lego World

Jako dziecko  zostałam w okrutny sposób pozbawiona przyjemności zabawy klockami Lego - najpierw przez szary komunizm, a później przez raczkujący kapitalizm i jego ceny, skazujące mnie na zadowolenie się siermiężnymi klockami w niewyraźnych kolorach, które ledwo dały sie ze sobą sczepić. Nie to co Lego - doskonale przemyślane, stworzone z myślą o nieposkromionej dziecięcej wyobraźni. Zawsze pomniejszałam ich fenomen po cichu zazdroszcząc kolejnemu pokoleniu, które mogło doświadczać uroków budowania z tych niesamowitych klocków. Można sobie zatem wyobrazić czym dla mnie był pobyt w Danii, ojczyźnie Lego.

Plastikowa armia


Raz do roku odbywa się w Kopenhadze Lego World - wielka impreza przeznaczona dla dzieci, które akurat w tym czasie mają ferie zimowe. Oczywiście wstęp nie jest ograniczony tylko dla rodzin z dziećmi, ale ja i moja koleżanka Carrie (prawdopodobnie największa fanka Lego) należałyśmy do tych nielicznych dorosłych pozbawionych asysty potomstwa. Za to nie przesadzę mówiąc, że miałyśmy porównywalną frajdę. 

Witajcie w raju

Lego World - gigantyczny plac mini budowy

Tak naprawdę to boli!

Kiedy już dotarłyśmy na tę imprezę i zapoznałyśmy się z planem orientacyjnym, opracowałyśmy nasz własny program i systematycznie przeczesywałyśmy teren nie mogąc uwierzyć własnym  oczom.  Lego World odbywa się w centrum kongresowym Bella, które na kilka dni zamienia się w wielki plac budowy z konstrukcjami przypominającymi gigantyczne piaskownice wypełnione ok. 14 tonami klocków (2014r.). Siedzą w nich dorośli oraz dzieci i z zapamiętaniem oddają się układaniu. 



Carrie i jej wspaniałe różowe dzieło

Dom mojego własnego projektu



Impreza jest podzielona na sekcje odpowiadające seriom w jakich produkowane są klocki - Duplo, Friends, Chima i wiele innych. Nieodłącznym elementem Lego World są różnororakie rzeźby, przedstawiające bohaterów popkultury (Batman, Indiana Jones), postaci z filmu Lego, ale też wspaniałe "klockowe" odzwierciedlenia niezwykłych budowli, stworzone przez fanów, jak np. makieta Białego Domu oddana z najdrobniejszymi szczegółami - na schodach można dostrzec czarnoskórą prezydencką parę. 

You saved me!

Carrie i jej kolega Hans

Makieta Białego Domu

Nowojorska ulica


Autor zadbał o szczegóły - w lewym górnym rogu na fotokopiarce siedzi pani...

Pan operator makiety

Będąc na miejscu nie mogłyśmy sobie odpuścić filmu animowanego o twórcy Lego (nie dość, że po duńsku to jeszcze był dosyć naiwny, ale to w końcu dzieci były jego głównymi odbiorcami) oraz pokazu mody w stylu księżniczek (można sobie tylko wyobrazić moje rozczarowanie faktem, że kostiumy były tylko w dziecięcych rozmiarach), zupełnie neutralnego genderowo, gdzie po wybiegu przechadzały się zarówno dziewczynki jak i chłopcy.


Pokaz najnowszych trendów w modzie dla prawdziwych księżniczek



Księżniczka Carrie i jej wierny sługa

Na samym końcu po przejściu setek, czy też raczej tysięcy metrów dotarłyśmy do zupełnego hitu - jaskinii z deszczem Lego! Każda z nas dostała po żółtym poncho i przeszłyśmy pod  gradem malutkich klocków, które jeszcze długo potem znajdowałam w swoich butach i torbie. Organizatorzy zadbali również o strefę "produkcyjną", czyli miejsce, gdzie każdy uczestnik mógł wybrać kilka figurek Lego, ułożyć z płytek z literkami własny napis, a jego imię zostało umieszczone na klocku. Wszystko to stanowiło pamiatkowy zestaw. Nie mogłyśmy przepuścić takiej wspaniałej okazji!


Przejście przez grotę trwało niestety zaledwie kilkadziesiąt sekund

W deszczu maleńkich biało-niebieskich Lego

Lego maszyna

Linia produkcyjna -  urządzenia do mieszania nóg ludzików Lego


Moja własna pamiątkowa paczka Lego


I pozamiatane...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz